Szkło do szkła, plastik do plastiku. Papier - na skup makulatury albo do odpowiedniego pojemnika. A potem wszystko razem na jedną przyczepę śmieciarki i wymieszać. Jak w przepisie kulinarnym. Czy rzeczywiście tak wygląda polska segregacja, czy to tylko mit, stworzony przez tych, którym selekcjonować śmieci się po prostu nie chce?
E. Janota (kampaniespoleczne.pl, 28.04.2010) Źródło