<empty> <empty> <empty> <empty>

Ładowanie...

 
 
 



Wpisz tu swój email:

 







Biznes i prawa człowieka w polityce UE

Artykuł ostatnio modyfikowany: 2009-05-29 12:18:31

Obecna taktyka UE, dająca biznesowi wolną rękę, nie dostarcza europejskim firmom prawdziwych wskazówek, pomocnych w tworzeniu strategii ochrony praw człowieka i unikaniu nadużyć praw człowieka na każdym etapie łańcucha dostaw – to główna konkluzja wynikająca z wysłuchania na temat „Biznes a Prawa Człowieka” zorganizowanego 16 kwietnia br. przez Podkomisję Parlamentu Europejskiego Praw Człowieka.

Firmy potrzebują wsparcia ze strony rządu
 
Prof. John Ruggie - ekspert ONZ do spraw etycznego biznesu, autor raportu "Protect, Respect and Remedy: a Framework for Business and Human Rights"- powiedział, że często zachodzi niespójność między tym co rząd podpisał, a co robi w praktyce w zakresie praw człowieka. Firmy z kolei powinny stworzyć długofalowy program poświęcony przestrzeganiu praw człowieka, który umożliwi im ciągły monitoring i podjęcie szybkich działań przeciwdziałających jakiejkolwiek formie nadużyć.  Niezbędne jest tutaj stworzenie operacyjnego mechanizmu reagowania na skargi i zażalenia.
 
Prof. Ruggie podkreślił, że nawet w warunkach dobrowolnych zobowiązań biznesu do przestrzegania praw człowieka, niezwykle istotną rolę odgrywa władza publiczna, która powinna stworzyć infrastrukturę umożliwiającą  woluntaryzmowi prawidłowe działanie. Wciąż panuje bowiem błędne przekonanie, że firmy wolą bezczynność od zaangażowania rządu w gospodarkę.

Odpowiedzialność, a nie dialog

Dr Jan Wouters, profesor prawa na Uniwersytecie w Leuven, przedstawił w czasie spotkania wyniki badania na temat biznesu i praw człowieka w zewnętrznych stosunkach UE, przeprowadzonego na zlecenie Parlamentu Europejskiego. Mimo iż w zagranicznej polityce UE ciągle można znaleźć odwołania do CSR, wciąż brak konkretnych działań w tym obszarze. UE powinna dążyć do wypracowania jasnych międzynarodowych regulacji z zakresu obowiązków biznesu w odniesieniu do praw człowieka oraz poświęcić więcej uwagi wynikom i odpowiedzialności niż dialogowi.
 
Ruth Casals, przedstawicielka European Coalition for Corporate Justice, stwierdziła, że firmy i ich dyrektorzy powinni być odpowiedzialni za jakiekolwiek nadużycia praw człowieka zaistniałe w spółkach-córkach poza granicami UE.

"Biznes bez gruntownych zmian nie będzie wystarczająco korzystny dla nikogo"
 
Eurodeputowane Ana Gomes (PES, Portugalia) i Véronique de Keyser (PES, Belgia) stwierdziły z kolei, że następna kadencja Parlamentu Europejskiego powinna zdecydowanie poświęcić czas i uwagę temu tematowi, będzie to jednak wymagało zaangażowania więcej niż jednej komisji parlamentarnej.

Richard Howitt (PES, Wielka Brytania), wiceprzewodniczący podkomisji vice-chair i autor raportu Parlamentu Europejskiego na temat CSR z 2007 r., wyraził swoje zaniepokojenie, iż rządy w swojej walce z kryzysem zignorują niefinansowe kryteria, całą debatę na temat zrównoważonego rozwoju i praw człowieka. Prof. Ruggie był bardziej optymistyczny w tej kwestii, szczególnie w kontekście długookresowym. Stwierdził on, że niezwykle istotne jest, by w trwającej teraz debacie na temat reformowania polityki publicznej głos zabrali zwolennicy idei odpowiedzialności biznesu za prawa człowieka.
 
Prof. Ruggie podkreślił, że “ biznes bez gruntownych zmian nie będzie wystarczająco korzystny dla nikogo, nawet dla samego biznesu”. Konieczne jest zatem wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań zarówno w zakresie dobrowolnych zobowiązań biznesu jak i regulacji.

Przemówienie prof. Ruggie dostępne tutaj.

Źródło: Parlament Europejski

Tagi przypisane do tego artykułu:
prawa człowieka Unia Europejska Parlament Europejski łańcuch dostawców ONZ


Dodaj komentarz:
Wpisz tekst z obrazka:
 
Podpis:




 
       
made by: Webprovider.pl
<empty>